Suwalskie Wieści


Suwałki, 14 sierpnia 2005 r.

WIGRY LIDEREM III LIGI



Na inaugurację trzeciej ligi piłkarskiej do Suwałk przyjechał nie kto inny tylko wicelider z poprzedniego sezonu Znicz Pruszków. Wigry przed własną publicznością pokonały Znicza Pruszków 3:0 . Początek meczu - druga  minuta o piłkę zaciekle walczy Kamil Lauryn, wrzuca na pole bramkowe Znicza, skutecznie interweniuje bramkarz, jednak skapitulować musiał przy dobitce Rafała Trockiego. Radość wśród piłkarzy i kibiców. 

Za grę wzięli się piłkarze z Pruszkowa i co chwila stwarzali groźne sytuacje pod bramką Andrzeja Szyszki, ale w tym dniu był nie do pokonania. A po kontrze Wigier w 30 minucie podwyższył na 2:0 Marcin Strzeliński. To co działo się na trybunach można określić jednym słowem - szał radości.

I znów duża przewaga Znicza, marnują okazję po okazji, albo obronną ręką wychodzi Szyszko. I gdy ze stadionu zaczęli wychodzić już kibice, wspaniała kontra suwalczan, ostra walka na polu karnym i wspaniały strzał w 82 minucie Czereszewskiego - Wigry podwyższają wynik do 3:0 . Zdobywca bramki długo pod piramidą rozradowanych kolegów, ale był bardzo szczęśliwy. Przyjezdni nie próbowali już zmienić wyniku, byli załamani, a bramkarz Pazdan nawet po ukończeniu meczu nie udał się regulaminowo na środek boiska tylko zdenerwowany z wulgarnym słownictwem pomaszerował do szatni.

W Wigrach zadebiutowali dwaj nowi piłkarze: - obrońca Mariusz Bańkowski i napastnik Marcin Strzeliński.  Dobrze spisał się Strzeliński, strzelona bramka może służyć za szkoleniową, o wiele słabiej wypadł Bańkowski, robił wrażenie bardzo usztywnionego, mało sprawnego, brak zgrania z pozostałymi graczami, stwarzało wiele groźnych sytuacji pod naszą bramką, słabą stroną Bańkowskiego jest szybkość.

Inauguracyjnemu pojedynkowi kibicowali prezydent miasta Józef Gajewski (typował 2:0 dla Wigier) oraz prezes Podlaskiego Związku Piłki Nożnej Witold Dawidowski - na ręce prezesa Wigier: - Adama Kacprzyka wręczył (tandetny, mało okazały) puchar za zdobycie mistrzostwa IV ligi podlaskiej.

- Znicz zaprezentował się suwalskiej publiczności z dobrej strony, grał o wiele ładniejszą piłkę niż suwalczanie, drużyna walczyć będzie o czołowe miejsce, ale skuteczność w meczu z Wigrami była żenująca. Pruszkowanie zmarnowali  sześć tzw. setek.

W przerwie meczu na kibiców (mecz obserwowało ponad 800 osób) czekało wiele atrakcji:

Kibice otrzymali okazjonalną gazetę suwalskiego klubu "Nasze Wigry". Było też stoisko gastronomiczne Michała Syrycy, serwowano specjalności grilowe.
W najbliższą niedzielę Wigry zagrają na wyjeździe w Wysokiem Mazowieckim z Mlekovitą.




Czesław
fot. Bogdan Pieklik

W innych meczach I kolejki:

W niedzielę mecze:


Powrót - inne wieści