Suwalskie Wieści


Suwałki, 11 października 2002 r.

WIGRY SUWAŁKI - BLISKO DNA

Piłkarze suwalskich Wigier robią wszystko by opuścić szeregi trzecioligowców

Mecz z Pelikanem Łowicz uświadomił obserwatorom, że w klubie dzieje się źle. Remis 1:1 to dla suwalczan "podwójna" porażka. Przeciwnik suwalczan to sąsiadująca w tabeli drużyna z Łowicza i mająca w dorobku tylko trzy pkt. więcej, można było przed własną publicznością i na własnym stadionie podreperować sytuację, tak się nie stało. Po bardzo słabej grze w pierwszej połowie, a trochę lepszej w drugiej tylko stać było Wigry na remis. Prowadzenie dla Pelikana dała bramka strzelona w 39 min. przez Lewickiego. Bramkę dającą remis dla Wigier w 82 min. strzelił Daniel Ołowniuk. Zwycięstwo mógł naszej drużynie zapewnić Sudy, w 65 min. przestrzelił rzut karny podyktowany za problematyczny faul na Zwierciadłowskim.


Stefan Liszewski nie ukrywa, że tym składem drużynie Wigier będzie bardzo ciężko utrzymać się w szeregach trzecioligowców.
Trzecia pozycja od końca w tabeli z dorobkiem 12 kpt. daje jeszcze cień szansy, ale trzeba jak najszybciej przeanalizować sytuację i wziąć się do rzeczowej pracy. To wszystko można jeszcze uratować.


Czy w Suwałkach brak ludzi, którym zależy na dobrym i wysokim poziomie w sporcie? Czy w mieście prawie siedemdziesięciotysięcznym tylko Henryk Owsiejew (Litpol-Malow) potrafi mądrze inwestować w sport (Badminton)?


Czy przy nowych władzach miejskich i nowym prezydencie nie warto wskrzeszyć lokalnego ducha patriotyzmu i spróbować zorganizować debatę nt. działania i pomocy suwalskim Wigrom? Przed suwalczanami wizja gry z drużynami gdzie przeciętny kibic będzie miał problemy z odnalezieniem miejscowości na mapie (Mielnik, Czeremcha, Narewka, Stawiski).
Suwałkom gra w trzeciej lidzie przynosi prestiż i promocję, warto o tym pamiętać.


BogdanPieklik

Powrót - inne wieści