Suwalskie Wieści


Suwałki, 27 lipca 2003 r.

Pływanie na byle czym w Augustowie

Tłum ludzi obserwował pływające, niezwykłe jednostki podczas VIII Mistrzostw Świata w "Pływaniu na byle czym".
Do konkursu zgłosiło się 40 załóg - pływających konstrukcji.
Wszystkie pokazały się w całej krasie, płynąc przed publicznością.
Bito brawa dla załogi "pizzy" , na której załogę stanowili: keczup, nóż i widelec.
Duże zainteresowanie wzbudził potężny ponad czterometrowy łabędź.
Ważące ponad siedemset kilogramów Żelazko Gazety Współczesnej.
Augustowianie oklaskiwali swój, wspaniały 100 osobowy "Pociąg do Europy" z wielonadorodową załogą.
Furorę zrobił "Żniwny Drabiniasty Wóż". A największe owacje i komentarze od publiczności otrzymała załoga tratwy "Ostatni Bastion" z Fidelem Castro, zainstalowanymi hasłami i fotografiami z wczesnego socjalizmu.

Wszystkie obiekty zostały ocenione przez jury.

I tak wyróżnienie otrzymał "Pociąg do Europy" z Augustowa, drugie miejsce "Żniwny Drabiniasty Wóz" z Kędzierzna Koźla. Pierwsze miejsce i główną nagrodę od Radia Białystok - głównego organizatora imprezy otrzymał białostoczanin Jerzy Radziewicz, który płynął na "Butelce ze skrzydełkami". Wielu obserwatorów pokazu tego obiektu pływającego nawet nie zauważyło. Impreza wpisała się już na stałe do kalendarium letnich imprez w Augustowie, a szkoda że nie w Suwałkach.

Jak podają organizatorzy imprezy wzór ściągnęli od Francuzów, gdzie od 1981 roku odbywają się podobne zawody. Ja jednak wiem bo organizowałem tą imprezę, był to mój pomysł w latach 1979 - 1981 w Suwałkach podczas "Suwaliady" impreza organizowana przez redakcję Krajobrazów przez dwa lata pływały "dziwolągi" po suwalskim zalewie Arkadia, a prym w pomysłach wiodła załoga Suwalskiej Fabryki Mebli.

Może ktoś z załogi tych pływających jednostek, a było ich kilka, posiada fotografie , chętnie je opublikujemy i poinformujemy, że pionierem dziwnych "pływadeł" na świecie były Suwałki.

Bogdan Pieklik

Powrót - inne wieści