Suwalskie Wieści


Suwałki, 30 kwietnia 2005 r.

Jagiellonia na kolanach
Wigry Suwałki - Jagiellonia II Białystok 3:1



Od pierwszego gwizdka sędziego Wigry ruszyły do ataku na efekt długo nie czekaliśmy bo tylko trzy minuty. Kamil Lauryn posłał futbolówkę do bramki Jagielloni, a Maciejowi Kudryckiego nie przyszło nic innego jak wyciągnąć ją z siatki. Prowadzenie uskrzydliło piłkarzy wigier, akcje były składne i efektowne. Kamil Szanecki w 38. minucie podwyższył na 2:0.

Po przerwie Wigry to zupełnie inna drużyna. Po kontuzji boisko opuścił najlepszy zawodnik dzisiejszego spotkania Kamil Laurn, pokazał w dzisiejszym meczu wolę walki, zaczepność i upartość, a pozostali zawodnicy nie mieli innego wyjścia jak dorównać i wspomóc Kamila, wtedy to Wigry prezentowały się znakomicie. Brak na murawie Kamila Lauryna pokazał, że drużyna zwolniła tempo - widać było brak lidera, zawodnika narzucającego tempo i styl ,a Jagiellonia raz za raz pokazywała, że jest to drużyna o dużych możliwościach, że bramka to tylko kwestia czasu i tak się stało.

Kontaktową bramkę dla gości strzelił Sebastian Świeżbiński w 52 minucie. W końcówce jeszcze raz szczęście uśmiechnęło się do Wigier. Po dośrodkowaniu Tomasza Chmielewskiego piłkę wbił w 87 minucie do własnej bramki Łukasz Tupalski i było już 3:1 dla Wigier.

Wynik do końca spotkanie nie uległ zmianie. Po dzisiejszym zwycięstwie, Wigry zbliżyły się do lidera IV ligi - Jagielloni, tracą tylko dwa punkty.



Bogdan Pieklik
fot. Bogdan Pieklik

Powrót - inne wieści